BABA podróżniczka – Polski deser który zawojował świat.

BABA AU RHUM czyli o Babie z rumem.

Ten deser nie jest znany w Polsce a… ma polskie korzenie! O tak. Polską babę, każdy zna ale o tym jak zawojowała świat i jak zmieniła się niemalże nie do poznania już wie niewielu.

image2

Przenikanie kuchni świata jest stare jak jego historia.  Jednak jak  to się stało, że nasza Baba trafiła na francuskie stoły? Teorie są dwie, jednak kluczowa postać obwiniana o emigracje naszej Baby jest jedna: Stanisław Leszczyński.

Wersja 1

Wygnany z Polski w XVIII wieku król Stanisław Leszczyński znalazł schronienie we Francji. I tam, w Alzacji napotkał ciastko do złudzenia przypominające naszą Babę, które jednak jego zdaniem było zbyt suche. Dlatego zaproponował aby zalać je słodkim winem Tokaj  (w przyszłości zastąpionym rumem).

Wersja 2

Inna wersja tej historii mówi, że Stanisław Leszczyński w swoim bagażu opuszczając Polskę miał ze sobą baby, które podczas długiej podróży wysuszyły się. Cukiernik Nicolas Stohrer miał znaleźć rozwiązanie tego problemu (kto lubi jeść rozumie D R A M A T) i zalać Babę Malagą (hiszpańskie wino deserowe), dodać rodzynki oraz bitą śmietanę.

I TAK (JAK?) POWSTAŁA BABA Z RUMEM!

A jak baba znalazła się na dworze króla Francji Ludwika XV?

Otóż córka Leszczyńskiego, Maria, poślubiła w 1925 roku Ludwika XV. Do Paryża i swego męża udała się z wcześniej wspomnianym Stohrer’em, który został nadwornym cukiernikiem. Baba z rumem podbiła serce króla oraz dworzan, a Stohrer w 1730 roku otworzył w Paryżu cukiernie, która zasłynęła królewskim przysmakiem. Od 1735 roku baba jest zalewana rumem. W późniejszych latach rum został zmieszany z syropem cukrowym.

Cukiernia Stohrer istnieje do dziś i jest najstarszą cukiernią w Paryżu. Znana ze swoich bab obecnie również zaczyna podbijać serca swoimi słynnymi eklerami. Cukiernia była i jest popularna. W 2004 roku została odwiedzona przez królową Elżbietę II.

Adres: 51 rue Montorgueil 75002 Paryż

http://stohrer.fr/

Historia chciała, że baba wyemigrowała jeszcze dalej bo aż do Neapolu (tam podobno serwowana z Limoncello, ale tego jeszcze nie sprawdziłam) gdzie uznawana jest za lokalny specjał i funkcjonuje pod nazwą babà. Od końca XIX wieku również spotykana w USA.

Zobacz również